13gru/15

Moje finanse osobiste

Przyjeżdżając do Londynu na początku października musiałem zadbać o swoje finanse osobiste. Miałem ze sobą 777 funtów oszczędności i wiedziałem, że około piętnastego października na konto, w Polsce wpłynie mi ostatnie wynagrodzenie z poprzedniej firmy. Jak widzisz zrobiłem to bardzo zgrabnie. Zrezygnowałem z pracy, w Polsce i w następnym miesiącu, od samego początku już pracowałem w Anglii. Zachowałem płynność finansową i na początku listopada dostałem wynagrodzenie za przepracowany poprzedni miesiąc w Anglii. W październiku opłaciłem wszystkie rachunki za pieniądze z wynagrodzenia za wrzesień i jeszcze trochę zostało. A w listopadzie przelałem odrobinę mniej pieniędzy do Polski i zapłaciłem rachunki za listopad.

 

Dla zainteresowanych pieniądze przelałem przez stronę 1stcontact.com ponieważ jest to tańsze niż przelew bankowy. Za przelew zapłaciłem 1 funta. Za przelew bankowy musiałbym zapłacić 10 funtów (przelew internetowy, bank Lloyds). A mój bank w Polsce, WBK, dodatkowo coś pobiera, ale nie jestem pewien ile. Może w przyszłości wypróbuję i tę opcję. Z ciekawości:)

 

Teraz po 2 miesiącach nadal mam parę funtów do oddania, ale już jestem w znacznie lepszej sytuacji. Orientuje się także ile, co, i gdzie kosztuje. Zarabiam 1100 funtów i to jest mało, porównując do innych zajęć, ale mimo wszystko gdy pozbędę się długów będę miał 300 funtów na czysto które będę mógł odłożyć i będę to robił. Oczywiście część z tych pieniędzy będę inwestował:)

– 320 funtów mój czynsz

– 300 funtów wysyłam do Polski, a jeśli coś zostanie to na następny miesiąc wysyłam mniej

– 125 funtów wydałem w listopadzie na jedzenie. Wychodzi około 31 funtów na tydzień. Jem zdrowo. Nie jem na mieście. Gotuję sam, codziennie.

– 250 funtów spłata długów

– 100 $ zainwestowałem w MPA (z nadwyżki pieniędzy które wysłałem do Polski) z czego na dzisiaj mam 26 $ odzyskane, a za miesiąc będę miał 100 % wkładu z powrotem w kieszenie i już tylko będę zarabiał:) Dodatkowo około 100$ miesięcznie, które na złotówki da mi około 400zł:)

– resztę przeznaczyłem na drobne rzeczy typu: zakup rondla, wymiana tylnego koła w rowerze aby miało możliwość szybkiego zdejmowania, lampka do roweru, kilka gadżetów do kuchni np. do rozmieszania ciasta do naleśników:)

 

Jak zauważyłeś gdybyś był kawalerem i nie wysyłał niczego do Polski mógłbyś z powyższego wynagrodzenia odkładać nawet 600 funtów, a przypominam że mieszkam w Londynie; jednym z najdroższych miast Świata. W innych częściach Wielkiej Brytanii jest taniej. Duże miasta są droższe.

 

Pracuję tylko 170 godzin w miesiącu. Gdybym dorabiał, a wiele osób to robi, to mógłbym spokojnie wykręcić dodatkowo parę stówek. Czy opłaca się przyjechać do Anglii. Tak. Pracując ciężko tutaj tak samo ciężko jak pracujesz w Polsce możesz żyć godnie. Pracy jest dużo wystarczy się rozejrzeć.

Linki:

Link do prelekcji z Konferencji Blogów Finansowych 2015:

http://jakoszczedzacpieniadze.pl/finblog-2015

Muzyka użyta w filmie pochodzi ze strony:

http://www.bensound.com/royalty-free-music/jazz

 

22lis/15

Cele w życiu

„Man is a goal-seeking animal, His life only has meaning if he is reaching out and striving for his goals.”

Arystoteles

 

Jak odnaleźć cel w życiu? To pytanie zadaje sobie wiele osób. Mówiąc bardzo krótko. Musisz sobie przypomnieć. Musisz jeszcze raz się nauczyć pewnej umiejętności, którą posiadałeś/posiadałaś jako dziecko. Tą umiejętnością jest ciekawość świata. Musisz na nowo rozpalić, w sobie ten ogień. Być ciekawym świata jak dziecko.

Musisz zadawać pytania, ponieważ tak się uczymy. Niestety wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy jaką krzywdę robią dzieciom mówiąc cały czas do swoich pociech – jako ripostę na ich pytania: Nie interesuj się, bo kociej mordy dostaniesz. To sprawa dla dorosłych. To za trudne dla Ciebie, nie zrozumiesz. Po co Ci to? Nie zadawaj głupich pytań… Ano moi drodzy najgłupsze pytanie to… To pytanie nie zadane. Choćby było nie wiem jak głupie dla drugiej strony, to Ty stajesz się odrobinę mądrzejszy.

Przebywam już prawie dwa miesiące, w Anglii i bez przerwy kogoś o coś pytam. Gdybym tego nie robił nie załatwiłbym wielu spraw, a tak załatwiłem wszystko, co zaplanowałem. Ostatnio przez moją dociekliwość zżyłem się odrobinkę z moim landlordem, który zaproponował mi, czy nie chciałbym mu naprawić szafy. Za co, oczywiście, mi zapłaci. Powiedziałem, że nie ma sprawy. Załatwi mi także mini piecyk do pokoju, ponieważ ogrzewanie, w domu jest wyłączone na weekend, a ja weekendy mam wolne od pracy.

Gdy będziesz ciekawy świata będziesz czytał różne materiały, książki, pdf-y… Będziesz oglądał filmy, webinary, szkolenia online… Będziesz słuchał audiobooków, audycji… Będziesz rozmawiał z różnymi ludźmi; poznawał ich sposoby myślenia i podejścia do świata. I rozwijając się, wierzę w to głęboko, w pewnym momencie natkniesz się na coś przy czym Twoje serce zabije odrobinę szybciej. I to właśnie może być to coś, a jak nie to znaczy, że jesteś na dobrej drodze i może następna rzecz będzie tym, co Cię uwiedzie na resztę życia.

Nie każdy jest kreatywny. Ludzie są różni. Podążając drogą ciekawości i rozwoju samego siebie zaczniesz sobie stawiać cele; czasami nawet nieświadomie.

Przeczytałem ostatnio bardzo fajną książkę, którą napisał Marc Woods: Personal Best. Książka bardzo inspirująca, w której Marc opowiada swoją historię. Jak, będąc jeszcze nastolatkiem, dowiedział się, że w jego kostce rozwija się rak i jedyną nadzieją na uratowanie jego życia jest amputacja poniżej kolana i chemioterapia. Dalej czytamy o tym jak walczy ze sobą i pływanie staje się jego pasją. Jak zdobywa medale na paraolimpiadzie. I to sporo medali. A po latach ciężkiej pracy na basenie przechodzi na emeryturę i zostaje doradcą i mówcą motywacyjnym. Przeplata swoją historię dawką ogromnej wiedzy. Między innymi jak się motywować i ustawiać sobie cele. Pokazuje jak on to robił, w najgorszych dla siebie okresach.

Bardzo spodobał mi się jeden przykład z jego książki, który pokazuje jak wiele czasu spędzamy na różnych czynnościach i jak niewiele czasu zostaje nam dla nas samych. I aby nie zagubić się w tym świecie, który bombarduje nas milionami informacji, w ciągu dnia MUSIMY mieć SWOJE CELE i do nich dążyć, ponieważ w przeciwnym razie to MY BĘDZIEMY PRACOWAĆ na cele i marzenia innych.

– przeciętny Amerykanin, w wieku 70 lat spędza 14 lat na oglądaniu telewizji,

– w United Kingdom średni dojazd do pracy to 47 minut. W ciągu całego okresu pracy od 18-tego do 65 roku życia człowiek spędza 4 lata i 3 miesiące, w drodze do domu i pracy,

– 3 lata w toalecie

– zakładając że mamy 70 lat i śpimy 7/24 przesypiamy 20 lat naszego życia,

– w Chinach ludzie z Beijing, w wieku 70 lat spędzili 5 lat na jedzeniu.

Marc bardzo dobrze opisuje nasz strach przed porażką. Ucząc się i rozwijając wiem, że droga do celu, do sukcesu, do marzenia, jakkolwiek to nazwiesz, jest pełna strachu przed nieznanym o raz strachu przed porażką. Siedzimy wszyscy, w swojej strefie komfortu, gdzie jest bezpiecznie i wygodnie i za nic w świecie nie chcemy wyjść poza granicę naszej strefy. A to oznacza tylko jedno: STAGNACJĘ. Droga do sukcesu jest usłana porażkami i musimy to zaakceptować i z każdej porażki wyciągać wnioski. Każdy minus przerabiać na plus.

Jak przestaniesz obwiniać wszystkich dookoła i zrozumiesz, że może jednak to z Tobą jest coś nie tak i weźmiesz się do roboty to może coś z tego będzie. Zacznij działać.

Marc opisuje także cele i rodzaje celów. Wyszczególnia tzw. cele performance oraz outcome. Performance to cel pośredni. Na przykład dla biegacza celem pośrednim może być poprawienie czasu dobiegnięcia na metę na swoim dystansie. Bieg może przegrać, ale poprawia swój czas i osiąga cel. Cele outcome są celami dalekiego zasięgu. Dla naszego biegacza takim celem jest złoty medal.

Pisze także o odpowiednich celach, które musisz sobie stawiać, w jakich dziedzinach naszego życia powinny one być stawiane:

– rodzina i życie rodzinne

– znajomi i życie społeczne

– psychika i zdrowie

– finanse i kariera

– kultura i edukacja

– duchowość i etyka

– usługi na rzecz społeczeństwa

Kolejne rozdziały są równie ciekawe jak poprzednie. Motywacja. Powinna być pozytywna czy negatywna? Jakie powinny być zaspokojone potrzeby i kiedy motywacja jest bardzo silna, a kiedy słaba – piramida Maslowa. Praca zespołowa, komunikacja…

Książka „Personal Best” Marca Woodsa jest ciekawą pozycją i z całego serca polecam ją każdemu. Gdybym nie wypożyczył jej z biblioteki to byłaby pomazana cała kolorowymi pisakami:)